Obrona Szaleństwa

Obrona Szaleństwa - Woody Allen On jest po prostu... no... Allenem! Cholerny erudyta, przeczytałam rok temu, a wciąż mi przychodzą do głowy różne wątki, które dopiero teraz zrozumiałam, bo o czymś tam czytałam itd. Pewnie już za 50 lat wyłapię aluzję z dokładnie każdego słowa :-)