Opowieści chłodnego morza

Opowieści chłodnego morza - Paweł Huelle Klimat bardzo podobny do niektórych książek Olgi Tokarczuk - bardziej dla mnie mityczny i z elementami nieświadomości, również zbiorowej (patrz C.G. Jung), niż rodem z realizmu magicznego. Pięknym wyjątkiem jest obecność morza - milczącego (a czasem groźnie głośnego) świadka i uczestnika losów ludzkich, chłodnego w swej obojętności i nieprzemijalności. Wszystkie opowieści łączy motyw pamięci, pewnego niespełnienia oraz świadomości, że szczęście przychodzi niespodzianie, trwa chwilę i ucieka gdy tylko próbujemy o nie zabiegać. Doskonały jest też pomysł na klamrę spinającą tom - wątek menonicki.