Imperium Aniołów

Imperium Aniołów - Bernard Werber "Naukowcy wkurzają się, bo mówisz o nauce nie będąc specjalistą. Wkurzasz wierzących, bo mówisz o duchowości, nie nawiązując do żadnego Kościoła. I wreszcie wkurzasz literatów, bo nie wiedzą, jak Cię zaklasyfikować". Bardzo dziwna książka, trudna do określenia. Myślę, że czas najlepiej zweryfikuje moje o niej zdanie. Najbardziej pasowałby tutaj opis w rodzaju "przewodnik dla duchowych turystów". Dostosowując się do motta (którego nie przytoczę) można by uznać powieść za jego doskonałe zobrazowanie: humor, paradoks i zmiana występują tutaj w równych proporcjach. Oprócz tego mamy cały zestaw postmodernistyczny w tematyce książki: od życia płodowego po podróże kosmiczne, od medycyny estetycznej po życie pustelnicze, od czasów antycznych po współczesne media. Na poziomie duchowym autor również sobie nie żałuje: od wierzeń starożytnych przez chrześcijaństwo, hinduizm, agnostycyzm, New Age po seanse spirytystyczne. W rezultacie książka jest ciekawa, ale pusta (kolejny świetny paradoks), odkrywcza, ale wtórna, napisana z rozmachem, ale nie zawierająca żadnej głębokiej myśli. Może poza tą, że problemem obecnie nie jest prawda, ale wyłonienie jej z tej masy informacji i bodźców, które nas atakują. Dokładnie tak samo, jak z dobrą książką.