Śmierć książki. No Future Book

Śmierć książki. No Future Book - Łukasz Gołębiewski Książka dobra o tyle, że jest nowatorska i rewolucyjna w tematyce (na rynku polskim, oczywiście). Niemniej należy się czepić następujących kwestii: - bardzo powierzchowna analiza sytuacji, - autor, rzekomo miłośnik książek papierowych, lekceważy "papierowego" czytelnika na rzecz "e-czytelnika", ponieważ nie używa takiego wynalazku jak przypisy (nie podaje źródeł cytatów), ale za to często dodaje przy innych omawianych kwestiach adresy stron internetowych dyskryminując tym samym czytelników, którzy nie mają dostępu do internetu (a są tacy i to całkiem sporo) a chcieliby pogłębić swoją wiedzę i nawet nie wiedzą gdzie sięgnąć, - jestem w stanie wybaczyć autorowi ten prowokacyjny mylący tytuł, ale po co adres strony internetowej na dole każdej stronicy książki?! (chyba zamiast przypisów). Wracając do treści - nie wiem czy będzie tak, jak przewiduje (częściowo się to sprawdziło, po części nie), ale chyba pozostanę starą, zramolałą wielbicielką książek papierowych. Książka jako przedmiot to dzieło sztuki! Wciąż nie rozumiem, dlaczego nie jest za takie uważana. Jest chyba jedynym wytworem sztuki, który można poznać wszystkimi zmysłami, albo przynajmniej większością. Może jestem idealistką, ale wciąż się łudzę, że przyszłe pokolenia będą używać książek papierowych, z e-książek korzystając tylko w celu znalezienia cytatu oraz na wyjazdach z limitem bagażu.