Przejścia

Przejścia - Jadwiga Stańczakowa Kolejny, nierówny tom Stańczakowej, zawierający 6 zbiorów opowiadań. Autorka znów zawarła w nim "okruchy rzeczywistości" różne, od wspomnień z dzieciństwa, po wojenne. Do wojennych i tych z dzieciństwa zdecydowanie "nie ma ręki", zaczyna ciekawą opowieść i nie umie jej dobrze poprowadzić do puenty. Najciekawsze są jej zapiski już jako osoby ociemniałej, jej odbiór rzeczywistości (cudne refleksje w chwilach samotności), momenty odklejania się tej rzeczywistości od jej świata oraz świetne rozmowy z Mironem Białoszewskim, ukrytym pod imieniem Wicek w zbiorze "Rozmowa ze ślepą o kolorach" - pełne metafizyki (a jednocześnie fizyki świata bez obrazu), samoświadomości, refleksji. Ulotne, niby mało ważne. Pełne porozumienia tych dwojga, jakże innych, ludzi. Taki niby drobiazg, który może odmienić nasze patrzenie. PS Dla pełniejszego obrazu (!) świata pani Jadwigi Stańczakowej polecam oglądnięcie filmu "Parę osób, mały czas" w reżyserii Andrzeja Barańskiego, opartego głównie na książce Stańczakowej "Dziennik we dwoje", ale również na fragmentach "Przejść".