44 Scotland Street

44 Scotland Street - Alexander McCall Smith Przytulna książka, pełna ciepła herbaty Earl Grey i szkockich ciasteczek maślanych. Ach, Szkocja Szkocja :-) Autor w lekki i przyjazny sposób nakreśla portrety kilku postaci (oraz ekscentrycznego psa), z czułą pobłażliwością opisując ich wady. W lekkiej formie umiejętnie 'przemyca' wskazówki do zrozumienia szkockiej mentalności i pogłębienia wiedzy na jej temat: wspomina kilku szkockich malarzy, pisarzy, poetów i polityków. W zasadzie to trzeba przyznać, że bardzo ociepla klimat szkocki - gdybym nie wiedziała i sama tego nie doświadczyła, nigdy bym nie wpadła po przeczytaniu tej powieści na to, że w Szkocji pada "tylko" 312 dni w roku :-) oraz że przeważającym kolorem w szkockiej stolicy jest szary. Tym samym przekazuje nam prostą (acz często zapomnianą) prawdę, że kolory miasta to zasługa mieszkających w nim ludzi. Można się owinąć i zagrzać tą książką. PS Zabawny jest koncept nadania ulicy nazwy kraju, gdzie się znajduje. Ciekawe, czy gdzieś w Polsce jest ulica Polska? Spotkałam się tylko z ulicą Poznańską w Poznaniu :-)