Margot

Margot - Michał Witkowski Powieściopodobny produkt marketingowy. A fe! Fast-food literacki, po przepłynięciu przez mój czytelniczy układ trawienny nie ostała się ani jedna witamina czy minerał w moim ustroju. Wyjaławia organizm z refleksji. Nieładnie i niezdrowo! Po przeczytaniu poprzednich książek oczekiwałam zdecydowanie więcej. Michaśka - literatka, weź się do roboty!