Mała książka o kupie

Mała książka o kupie - Pernilla Stalfelt Plus za przełamywanie tabu. Czepiam się za to zawartości merytorycznej np. "Kupa = to co jemy"!!!!! Co za piramidalnie szokująca bzdura!!! I na dodatek nie jedyna w tej książce. Nie sądzę, by można ją było przeczytać dziecku bez odpowiedniego komentarza. Plus za wyobraźnię, ale czasem zdecydowanie przekracza granice (i to nie tylko dobrego smaku) na rzecz szerzenia błędnych teorii. Nie bez znaczenia są również różnice metalnościowo-kulturowe (Skandynawia). Warto jednak przeczytać nawet po to, by stwierdzić, że wulgarna (kwestia gustu) lub podyskutować.