Dom dzienny, dom nocny

Dom dzienny, dom nocny - Olga Tokarczuk Smakowałam ją wolno, baaardzo wolno. Dozowałam sobie obecność w tym fantastycznym, niemal mitycznym świecie. Po przeczytaniu żałowałam, że kiedyś się musiała skończyć. Byłam na spotkaniu z autorką, która czytała fragmenty tej książki. Niezapomniane wzruszenia. P.S. Pożyczyłam komuś i zgubił mi zakładkę z przepisem na tort z muchomora. Po 3 latach zakładka się znalazła i będę mogła uraczyć niedługo moje przyjaciółki delikatesowym tortem z muchomorków. Paluszki lizać! :-)