7 babek, 1 dziadek

7 babek, 1 dziadek - Maria Pruszkowska Takich dwóch babek jak one siedem to nie ma w literaturze polskiej ani jednej! Przesympatyczna opowieść o perypetiach kilku zaprzyjaźnionych rodzin w powojennej Polsce. Akcję napędza jeden nieżyjący już dziadek - wszystko dzieje się przez niego, w odniesieniu do niego lub mimo niego. Dokazujące kobitki (w przeważającej większości przedwojenna młodzież) mogłyby inwencją twórczą, energią i poczuciem humoru obdzielić kopy młodych smętnych nastolatek. Ach, być na starość (czyli za kilka lat ;-) ) taką samą... PS W powieści roi się od takich smacznych słów, jak: emablować, sempiterna, deriery, piatiletka, prewontorium, konkieta, feblik, birbantować, lampartować, pantałyk, pierepałka, cymes i epuzer, na dokładkę jeszcze kilka nazw ówczesnych rozrywek: bezik, belotka, kunken, rumel-pikieta. Czarowne retro :-)