Magnetyzer

Magnetyzer - Konrad T. Lewandowski "Słowa można skreślać lub ścierać i wpisywać inne na ich miejsce (...) A wraz ze zmianą słów zmienia się także człowiek, co innego zaczyna wtedy widzieć, czego innego chcieć, bać się i pożądać... " Na pierwszy rzut oka nasuwa się porównanie z Markiem Krajewskim. Już po kilku stronach widać jednak, iż jest to zupełnie inna klasa kryminalna. Powieść jest zdecydowanie mniej noir a bardziej obyczajowa. Zawiera świetne scenki obyczajowo-dzielnicowe tudzież literacki klimat kawiarni. Powieść ma kilka słabych punktów. Słabe, zbyt szybkie zakończenie, klimat dookoła głównego wątku kryminalnego jest bardziej interesujący niż sama zbrodnia. Plus jednak (i w związku z tym czwarta gwiazdka) za szerokie spektrum poruszanych wątków oraz rzuconych mi zawiązków tematów do refleksji: od psychologii, przez historię, filozofię, logikę, zmiany obyczajowe przez żargon środowiskowy i inne. Dobry punkt wyjścia do dalszych dociekań.