Stwory Światła i Ciemności

Stwory Światła i Ciemności - Roger Zelazny A tymczasem: ... J.K.Rowling sprawdza stan konta... ... kolejny grafoman wpada na pomysł książki pt. "Kubuś Puchatek i zombie"... ... Peter Jackson przymierza się do ekranizacji "Hobbita"... ... a grób Zelaznego zarasta kolejnym pokoleniem mchów i porostów... * * * "Cóż, wyobraźmy sobie nieskończoność - reszta będzie prosta." Czytanie tej książki nie jest proste. Nieskończona wyobraźnia autora, przeskoki w czasie, przestrzeni, poetyce, postaciach, poczuciu humoru. Nawet czytelnik doświadcza czasoportacji - głęboko, w swojej wyobraźni, skojarzeniach, emocjach. Mnóstwo nawiązań, odniesień. Nie mam zielonego pojęcia, pojęcia najbledszego z bladych odcieni zieloności jak Autor to robi. Skąd on to bierze? A może to jest tak, że "nigdy nie można być pewnym czy mądrość kreuje, czy tylko umiejscawia"? Przerażająco niewygodna myśl. "Nieskończoność kończy się". Szkoda, że tak szybko.